O autorze

Cześć, nazywam się Jarosław Michałowski. Po wielu latach inwestycji we własny rozwój siebie, swojej głowy (od 2005 roku), dobrych i nieraz bolesnych doświadczeń, zainwestowania kilkaset tysięcy złotych (szkolenia, kursy, terapie, coachingi, książki), kilkukrotnym rozbiciu się o własną ścianę wewnętrznych oczekiwań i uzależnień, pracy z własnym ego, doprowadziło mnie to do miejsca, gdzie zobaczyłem i usłyszałem sam siebie, pokochałem różnorodność u siebie i u innych oraz uświadomiłem sobie, że chodzi o miłość, najpierw do siebie.

Od 2009 roku doradzam i wspieram w treningu mentalnym. Prowadzę sesje rozwoju siebie, motywuję na drodze określenia celu i realizacji zamierzonych efektów, uczę budować nowe wspierające nawyki i zastępować te, które przeszkadzają. Działam w takich obszarach jak praca z przekonaniami i uzależnieniami, w obszarze radzenia sobie z emocjami, z poczuciem odrzucenia, samotności, winy i krzywdy, dbaniem o poczucie własnej wartości, relacje, rodzicielstwo, własne zdrowie i karierę zawodową/ biznes. Pracuję z ludźmi indywidualnie i z parami. Przez 14 lat pracowałem w firmach z sektora wytwarzania oprogramowania, w tym przez 8 lat na stanowiskach zarządzających. Karierę zawodową w tym obszarze zakończyłem w 2017 roku.

W 2018 roku zdecydowałem, że po 13 latach regularnych treningów i bycia utytułowanym zawodnikiem w kolarstwie z wieloma tytułami mistrzowskimi, nie chcę być już dłużej kolarzem, nie chcę się już bawić w te nieustanne rywalizacje i ściganie się na rowerach. Droga rozwoju, którą przeszedłem, m.in. dzięki rowerowi, pozwoliła mi uzdrowić siebie i zbudować siebie na nowo, wyzwolić się m.in. z obszaru głębokiego uzależnienia od potrzeby zewnętrznej miłości, uznania oraz odrzucenia, bycia w nieustanej pętli poczucia winy i krzywdy. Kolarstwo to piękna droga, ostatecznym rozwiązaniem jest własna zasobność w miłość dla siebie i akceptację na drodze rozwoju siebie.

W pracy z drugim człowiekiem, w życiu prywatnym, w sporcie i w biznesie wykorzystuję swoje wieloletnie doświadczenie zawodowe i sukcesy sportowe oraz odnoszę się do własnej drogi rozwoju. Korzystam z takich narzędzi jak trening mentalny, coaching, mentoring, terapia i mindfulness.

Jaką dziś radę dałbym sobie sam, gdyby mógł to zrobić w 2005 roku? Powiedziałbym: RÓB TO, CO LUBISZ, odważ się by być sobą i dziel się z innymi własną drogą. A jeśli nieraz nie będziesz wiedział co masz zrobić, zapytaj wtedy siebie: Jak postąpiłaby w takiej chwili MIŁOŚĆ na twoim miejscu?

———————————–

Dziś większość ludzi raczej nie wie, czego naprawdę chce. I nawet nie wiem, czy chcą wiedzieć. Nie szukają rozwiązań aż do efektu, często poddają się zaraz po tym jak zaczną. Więc, żeby coś robić, być zajętym powtarzają schematy, nawet jak im nie służą. Zajmują sobie czas bezproduktywnymi czynnościami, przez co są wiecznie zarobieni i nie mają czasu. No i mają rację. Jest też druga grupa osób, która non stop zapieprza. I nawet mają rezultaty, ale zapracowują się i zatracają siebie. To często prowadzi do wypalenia i do gwałtownego zatrzymania, często bolesnego.

Ja sam tak robiłem. Dziś jest nam potrzebna droga w zgodzie ze sobą, indywidualna i po środku. Dziś mówię i pokazuję, że tylko poprzez powtarzalność oraz regularny rozwój i działanie, można realizować cele i marzenia, w życiu, sporcie i biznesie. Robię to od 2006 roku.

Zarys mojej historii do 10.12.2020 r.

  • rok 1979, urodziłem  się w Sulęcinie, tu się później wychowałem i ukończyłem szkołę podstawową
  • w czasie wakacji, zawsze coś robiłem, zbierałem i sprzedawałem grzyby, tak np. kupiłem sobie wymarzony rower, pracowałem w sklepie komputerowym, pomagałem w pracach remontowych, zajmowałem się ogrodem
  • później ukończyłem Technikum Elektroniczne w Zielonej Górze
  • i jeszcze później ukończyłem studia dzienne z tytułem mgr inż. na kierunku Informatyka na UZ Zielona Góra
  • w czasie nauki na studiach podjąłem pracę w branży wytwarzania oprogramowania, testowałem oprogramowanie, które pisali programiści
  • po studiach pracowałem w branży IT jakieś 15 lat, na początku jako tester, później programista, architekt .net, architekt systemów it
  • rok 2005, mając 26 lat zacząłem trenować kolarstwo
  • i tak trenowałem rok w rok, przejeżdżałem średnio 10-15 tys. km rocznie
  • rok 2011, wygrałem swój pierwszy wyścig
  • rok 2013, otworzyłem swoją firmę
  • zacząłem prowadzić innych w treningu kolarskim
  • zdobyłem swój pierwszy tytuł mistrza Polski w kolarstwie
  • rok 2014, zająłem 7 miejsce w Pucharze Świata i 21 miejsce w Mistrzostwach Świata Masters w kolarstwie, Włochy i Słowenia
  • zacząłem ustawiać zawodnikom pozycję na rowerach (ang. bike fitting)
  • lata 2014-2015, to kolejne wypracowane przeze mnie tytuły w kolarstwie, tym razem vicemistrz Polski
  • lata 2016-2017, ponownie na szczycie, dwukrotnie z rzędu mistrz Polski
  • rok 2017, zakończyłem pracę na etacie, gdzie przez wiele lat wcześniej zdobywałem doświadczenie jako lider zespołów, kierownik i menedżer na poziomie najwyższej kadry zarządzającej, a także jako scrum master i agile coach
  • lata 2010-2018, w tym okresie wygrałem 7 razy wyścig na brukach Piekła Przytoku i 2 razy byłem drugi, wielokrotnie wygrywałem i stawałem na podium w wyścigach jednodniowych i wieloetapowych, na szosie i MTB
  • rok 2018, zacząłem wspierać ludzi w ich rozwoju siebie, prowadzić sesje treningu mentalnego w sporcie, w tematach związanych z życiem prywatnym i zawodowym, z osobami indywidualnie i parami pracując z nimi nad ich relacjami (coaching, mentoring, wsparcie psychologiczne, terapia, mindfulness)
  • po drodze zbudowałem dom
  • jestem po rozwodzie i sam wychowuję 11 letniego syna
  • rok 2020, napisałem swoją pierwszą książkę, jej premiera to czerwiec 2021 “Kolarstwo. Przepis na trening fizyczny i mentalny”
  • tworzę relację partnerską z kobietą
  • prowadzę blog o rozwoju osobistym, treningu kolarskim i mentalnym, dzielę się z innymi wiedzą i swoim doświadczeniem

Współpracuję z osobami prywatnie i z firmami, m.in.: Coad IT, Xlogics, T.A.B., Rector, Global Logic, Apator, Metapack, Cinkciarz, eobuwie.pl, Amica, Industrias Alegre Poland, Dabrowski Armaturen Waldemar Dąbrowski, Dario Design Dariusz Kos, TECHKLIMA Wojciech Glinka, BM Auto Parts Błażej Wolny, Zakład Mechaniki Precyzyjnej Tomasz Klimaszewski.

A jeśli masz jeszcze chwilę i trochę cierpliwości, to przeczytaj pewną historię …

Gdy spojrzę w swoją przeszłość, to widzę, że rower był ze mną, odkąd sięgam pamięcią. Już jako nastolatek oglądałem z zaciekawieniem kolarstwo, sam pokonywałem dłuższe dystanse, bawiłem się w kolarza i marzyłem, że kiedyś i ja stanę na starcie jakichś zawodów. Stało się to w roku 2005, gdy mając 26 lat, wystartowałem w swoim pierwszym maratonie MTB, w Bydgoszczy, u Grześka Golonko. I ruszyło.

Kolejne rowery, sprzęt, tysiące przejechanych kilometrów, trenowanie samego siebie, wyścigi MTB, na szosie, jednodniowe i wieloetapowe, gorzkie porażki, kontuzje, upadki, z których zawsze się podnosiłem, bo wiedziałem, czego chcę, i myślę, że dzięki temu znajdowałem w sobie moc do pokonywania przeszkód. Na pierwszą wygraną pracowałem 6 lat: kiedy 10 kwietnia 2011 r. zwyciężyłem na brukach Piekła Przytoku, były łzy szczęścia i radości, a chwilę później kolejne marzenia i pragnienia sportowe. Wyścig na bruku w kolejnych latach wygrałem łącznie 7 razy, co tworzy już pewną historię dla tego wydarzenia. Kolejne lata to kolejne cele i kolejne sukcesy. A te najważniejsze to mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski w kolarstwie szosowym i MTB w kategorii Masters, udział oraz bardzo dobre miejsca w pucharze świata i mistrzostwach świata Masters.

Cele same w sobie, puchary, medale — to mnie bardzo napędzało, zdobywałem, wygrywałem i cały czas było mało. W 2009 r. na chwilę życie mnie zatrzymało, miałem niebezpieczny upadek i otwarte złamanie prawego przedramienia, lecz i tym razem nie poddałem się i jeszcze szybciej ruszyłem do przodu. Mijały kolejne lata, wygrane, sukcesy, a ja coraz bardziej dostrzegałem, że coś nie gra, że coś we mnie pęka. Kiedy kilka lat później wygrałem swój trzeci tytuł MP, po 2 – 3 minutach, zaraz po przekroczeniu mety, wypowiedziałem słowa, które do dziś pamiętam: „Ale mi nie o to chodzi, ja się już z tego nie cieszę”. Na zewnątrz być może wszystko wyglądało fajnie, natomiast w moim wnętrzu już nie.

Po tych wszystkich latach uświadomiłem sobie, że to nie o kolarstwo chodzi, a o mój świat wewnętrzny. I po raz kolejny nie poddałem się. Stworzyłem krótki plan i zacząłem szukać rozwiązań, uczyć się, szkolić, odbyłem mnóstwo godzin pracy nad sobą w czasie coachingów, terapii, poszerzyłem świadomość w zakresie swojego życia, przede wszystkim siebie samego, swojej pracy czy tego, co robiłem na rowerze. Dziś dzielę się własnym doświadczeniem i wiedzą.

Uważam, że kolarstwo to niepowtarzalna okazja i droga rozwoju osobistego. Wiem, i o tym uczę, że kolarstwo samo w sobie nie jest ani dobre, ani złe, bo to od nas zależy, od każdej kolarki i kolarza, do czego tego kolarstwa użyjemy i w jaki sposób. Wiem to, bo sam miałem szczęście tego doświadczyć.

W czasie mojej drogi, która cały czas trwa, nauczyłem się i nadal uczę się bardzo wiele. Wiem, że nie jest to coś, co kiedyś się kończy, a moim najważniejszym odkryciem jest, że w całym naszym życiu, w kolarstwie, w każdej dziedzinie nie cel jest najważniejszy, lecz droga, którą podążamy w kierunku tego celu. Bo na drodze do realizacji celu możemy być tyle, ile chcemy, z lekkością, w harmonii, możemy cieszyć się każdą chwilą, każdym treningiem, każdą minutą, zawodami, czy odnosimy sukcesy, czy zaliczamy potknięcia. Natomiast jeśli cel sam w sobie jest najważniejszy i tylko jego realizacja jest wyznacznikiem naszego poczucia własnej wartości (czyli że jak go osiągniemy, to inni nas w końcu docenią), to w tym scenariuszu bardzo łatwo o zgubę i walkę, w której nie może być nigdy zwycięzcy, bo tu najczęściej jest wypalenie.

Drugie ważne moje odkrycie to świadomość, że nie jesteśmy umysłem i że to w nim jest klucz oraz potencjał do rozwoju, a także sukcesu w jakiejkolwiek dziedzinie naszego życia. Bo czy chcemy, czy nie, to on wszystkim zarządza. Jak pisze Dan Millman w swojej książce Siła spokoju: „Co się dzieje, gdy wsiadasz na dzikiego konia, o którym sądziłeś, że jest oswojony? Zrzuca cię albo wybija ci kopytem zęby. Ale gdy wiesz, że koń jest dziki, możesz z nim postępować w odpowiedni sposób”.

Więc co zrobić najpierw? Potrzeba wiedzy (już ją masz), doświadczenia i zrozumienia, by w kolejnym kroku wyciszyć swój umysł, trenując go np. w treningu uważności.

Wierzę w ideę (i tego uczę, głośno o tym mówię), że aby być takimi, jakimi chcemy być, by czuć się tak, jak chcemy się czuć, i mieć to, co chcemy mieć w życiu, musimy konsekwentnie i z determinacją, w harmonii dbać o swoje ciało fizyczne, umysł i być sobą, po prostu się rozwijając. Musimy nieustannie trenować się w każdym z tych obszarów. A pierwszy krok to odpowiedź na pytanie: czego chcę?

Od 2009 r. doradzam, wspieram i pomagam w treningu kolarskim i mentalnym. Prowadzę sesje bike fittingu, sesje rozwoju osobistego i odkrywania drogi do siebie, dbania o własne emocje, relacje, zdrowie, rodzicielstwo, pracę oraz efekty. Pracuję z osobami indywidualnie i z parami nad ich relacjami. We własnej praktyce pracy z drugim człowiekiem w sporcie, w życiu prywatnym i biznesie wykorzystuję wieloletnie doświadczenia zawodowe i sukcesy ze świata sportu oraz swoją drogę rozwoju. Korzystam z takich narzędzi jak trening kolarski, trening mentalny, coaching, mentoring, terapia i mindfulness.

Moje kompetencje zawodowe.

  • Certyfikowany coach i mentor kognitywny, trener FRIS® Style Myślenia, certyfikowany instruktor kolarstwa i bike fitter, self hypnosis & inner work, coaching transpersonalny, hipnoza generatywna, coaching transpersonalny, coaching tao, coaching relacji, miłość toksyczna, miłość dojrzała, MINDFULNESS Based Stress Reduction, porozumienie bez przemocy (ang. Nonviolent Communication), zasady zdrowego żywienia, dietetyka sportowa, Executive Development Training, Agile Coaching Academy, Management 3.0 & Workouts Professional Scrum Master I, Scaled Professional Scrum, PRINCE2 Foundation, Hunter Allen’s Power Base Training Certification Webinar Series.

Moje osiągnięcia sportowe.

  • 2013 — mistrz Polski w kolarstwie szosowym w górach (M30, Podgórzyn), 2014 — wicemistrz Polski w kolarstwie szosowym w górach (M30, Podgórzyn), 2015 — wicemistrz Polski w maratonie MTB (M30, Obiszów), 2016 — mistrz Polski w kolarstwie szosowym branży IT (Serock), 2017 — mistrz Polski w kolarstwie szosowym w górach (AM30, Podgórzyn), 2010 – 2018 — 7-krotny zwycięzca wyścigu na brukach Piekła Przytoku, wielokrotnie wygrywał i stawał na podium w wyścigach jednodniowych i wieloetapowych na szosie i MTB.

Przewiń do góry